Przejdź do głównej zawartości

Bezbłędny thriller! - "Żmijowisko" Wojciecha Chmielarza


Kupiłam, bo słyszałam dużo dobrego. Ale jak to bywa, po drodze była cała kolejka książek do przeczytania, więc Żmijowisko musiało poczekać. Jak widać doczekało się i powiem jedno: To jeden z najlepszych thrillerów, jakie czytałam.
Książka całkiem zasłużenie trafiła na listę bestsellerów serwisu Audioteka, Empiku i Magazynu Literackiego KSIĄŻKI , a przez Newsweek została uznana za jedną z najlepszych powieści na lato.
Na rynku pełno jest pozycji, które możemy określić ledwie jako "kolejny romans", czy "kolejny kryminał". W tłumie innych książek nie wyróżniają się niczym szczególnym. Żmijowisko z pewnością do nich nie należy.
Pierwszą rzeczą, która mi się spodobała, był sposób na opowiedzenie historii. Wojciech Chmielarz robi to w trzech ramach czasowych. Trzeba wiedzieć, że cała fabuła kręci się wokół zaginięcia młodej dziewczyny, Ady. Nastolatka znika podczas wakacyjnego wyjazdu. Autor dawkuje czytelnikowi całą opowieść w małych porcjach. Najpierw kawałek teraźniejszości, później przerwa na „wtedy”, czyli okres w którym zaginęła Ada, a w ramach dopełnienia czas „pomiędzy”. I tak w kółko. Czytając, stopniowo odkrywamy prawdę, domyślamy się, co mogło się stać i gdy już jesteśmy pewni swego, następuje zwrot i wszystko staje na głowie. I tak nie raz, a dwa razy! Zakończenie jest niezwykle zaskakujące. Rozwiązanie podane przez Wojciecha Chmielarza, ani przez chwilę nie przyszło mi do głowy.
Dzięki powyższym zabiegom, książka trzyma w napięciu do ostatniej strony. W dodatku czyta się szybko i przyjemnie. Ale to nie wszystko. Opis ludzkich interakcji jest wprost bezbłędny. Wszystkie zachowania bohaterów i ich motywy działania są tak rzeczywiste, że zarówno oni, jak i cała powieść nabiera realności.
Książka skłania również do refleksji o sile i bezwzględności mediów. UWAGA SPOJLER! W tym przypadku wystarczył pochopny osąd, by zniszczyć życie człowieka. Ktoś może powiedzieć, że skoro zrezygnował z prawa obrony i wyjaśnień, sam jest sobie winien i może będzie miał rację. Ja jestem przerażona tym, że nikt nawet nie zainteresował się jaka jest prawda. Wszyscy przyjęli osąd mediów i z marszu uznali go za słuszny.
W Żmijowisku Wojciech Chmielarz podaje nam zaskakujący thriller psychologiczny, okraszony pokaźną dawką skomplikowanych, ludzkich emocji i uczuć. I teraz napiszę coś, co jest największym komplementem dla każdej książki: Całość jest tak dobra, że aż było mi żal ją kończyć. I oczywiście sięgnę po więcej, a jak tylko zobaczę coś nowego autorstwa Chmielarza, biorę w ciemno.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

365 dni – „Ojciec Chrzestny i 50 Twarzy Greya w jednym” Czyżby?

Dziś nadszedł czas na recenzję "365 dni" autorstwa Blanki Lipińskiej.
Okładka wpadła mi w oko, w jednej z internetowych księgarni. Z ciekawości kliknęłam i przeczytałam opis, który wzbudził moje zainteresowanie. Postanowiłam zapoznać się z opiniami. Większość okazała się bardzo pozytywna. Zatem zaryzykowałam.
W moim czytelniczym umyśle zrodziły się wielkie nadzieje dotyczące tej pozycji. Szybko kończyłam czytaną książkę, by sięgnąć po „365 dni”. W końcu nadszedł upragniony moment i… No cóż, lekko się zawiodłam.
Spodziewałam się erotycznego romansu z ciekawą akcją w tle. Niby to dostałam. Niestety nie dotarłam do czytelniczego spełnienia, na jakie miałam nadzieje. Podejrzewam, że po prostu zbyt dużo oczekiwałam. Sądziłam, że cała historia mnie porwie, że poczuję magię i wzajemne przyciąganie pomiędzy bohaterami. A tymczasem zderzyłam się z rzeczywistością, która zapewniła mi niemałe rozczarowanie.
Podczas czytania tyle rzeczy kuło mnie w oczy, że aż trudno mi wybrać, co najb…

PAN PERFEKCYJNY - Romans obyczajowy z odrobiną pikanterii w tle.

Książka idealna dla kogoś spragnionego gorącego romansu! I to nie byle jakiego, a całkiem dobrego. Osobiście odczułam to szczególnie dotkliwie, ponieważ już dawno nie miałam czegoś podobnego w rękach. Ostatnio albo jakiś thriller, albo coś z morałem. Nic lekkiego, szybkiego, a jednocześnie pobudzającego. Jednym słowem: miła odmiana.
No i z rozpędu zaczęłam niemal od końca. Wróćmy zatem do początku, czyli do wstępnego opisu podstawy całej powieści, czyli fabuły. Flint Hopkins jest wziętym prawnikiem i samotnym ojcem dwunastoletniego Harrisona z lekkim autyzmem. Pewnego dnia wynajmuje lokal w swoim budynku Elen Rodgers, która zajmuje się muzykoterapią. Flint szybko zaczyna odczuwać skutki działalności Elen, która całymi dniami hałasuje nad jego gabinetem. Postanawia ją eksmitować. Niestety napotyka opór zarówno ze strony kobiety, jak i swojego syna, który bardzo szybko zaprzyjaźnił się z irytującą muzykoterapeutką. Główni bohaterowie, jak to bywa w romansach, przede wszystkim są porażaj…

Sztuka obsługi penisa - lektura obowiązkowa.

Sztuka obsługi penisa to z pewnością jedna z lektur obowiązkowych, która bezsprzecznie powinna znaleźć się na półce w każdym domu, zaraz obok Sztuki kochania Michaliny Wisłockiej i licznych książek autorstwa prof. Lwa-Starowicza. Pozycja przeznaczona głównie dla mężczyzn, ale kobiety również powinny ją przestudiować, choćby po to, by spróbować zrozumieć swojego partnera i problemy z jakimi może się on borykać, ale o tym za chwilkę.
Książka, o której mowa, ma formę rozmowy Przemysława Pilarskiego (dramaturg i scenarzysta) z Andrzejem Gryżewskim (seksuolog, psychoterapeuta poznawczo-behawioralny, psycholog, certyfikowany edukator seksualny). Dzięki temu pozycja jest przystępna i łatwo przyswajalna. Pan Pilarski dopytuje, Pan Gryżewski wykłada i objaśnia. Wszystko dokładnie wyjaśnione, a dla chcących pogłębić temat, pokaźna bibliografia na końcu.