Przejdź do głównej zawartości

O BLOGU

Cześć.

Nazywam się Paulina i jestem książkoholiczką. - To przede wszystkim, ale tak się złożyło, że czytanie nie jest moim jedynym nałogiem. Równie mocno kocham pisać. Pewnego dnia postanowiłam połączyć te dwie rzeczy i voilà, powstał ten blog.

No dobrze, ale o czym opowiadam jako Miłośniczka Słów?
O tym co jest dla mnie ważne, czyli o literaturze oraz (i tutaj niespodzianka) o byciu mamą.

Niniejsza strona została podzielona na dwa bloki tematyczne. Pierwszy dotyczy literatury i wszystkiego wokół. Nazwałam go STREFĄ KSIĄŻKOHOLIKA.

Są to przede wszystkim amatorskie recenzje przeczytanych książek, ale również posty w których staram się przekonywać do czytania. Znajdzie się też kilka wpisów typu DIY (zrób to sam), a nawet trochę moich opowiadań.

Druga strona bloga to STREFA RODZICA, gdzie dzielę się swoimi doświadczeniami i obserwacjami. Wszystko co piszę, ma wydźwięk całkowicie subiektywny. Nikomu nie zamierzam narzucać swojego zdania, ani się wymądrzać. Przedstawiam tylko swoje opinie. (Jeśli kiedyś wyjdzie mi inaczej, proszę mnie uświadomić.) Staram się poruszać ciekawe tematy i zwracać uwagę na ważne zagadnienia oraz podzielić się tym, czego sama zdążyłam się już nauczyć. Chcę również pokazać, że bycie rodzicem to oprócz obowiązków i odpowiedzialności, również fajna przygoda.

Na stronie głównej wszystkie posty są wyświetlane zgodnie z kolejnością dodawania. Jeśli jesteś zainteresowany literaturą, ale niekoniecznie dziećmi i rodzicielstwem możesz kliknąć w zakładkę STREFY KSIĄŻKOHOLIKA, znajdującą się na górze strony. Wtedy przejdziesz do postów tylko z tej kategorii. - To samo odwrotnie.
Jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi materiałami i dostawać informacje o nowościach na stronie, możesz to zrobić w dwójnasób:
  1. Włączając subskrypcję po w górnym, prawym rogu strony. - Wtedy otrzymasz maila, gdy tylko pojawi się nowy post.
  2. Polubić moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/MilosniczkaSlow/ i zaznaczyć ją, jako obserwowaną. - Wtedy otrzymasz informacje o nowym artykule w aktualnościach.


Jeśli szukasz konkretnego wpisu, możesz skorzystać z wyszukiwarki (prawy, górny róg strony)


wykorzystać etykiety, dzielące artykuły w sposób tematyczny.

lub
skorzystać ze spisu recenzowanych książek dostępnego TUTAJ lub w nagłówku strony.

Mam nadzieję, że niektóre moje wpisy skłonią do mniejszej lub większej dyskusji (komentarze z pewnością będą mnie motywować😉).

W każdym razie zachęcam do czytania i mam szczerą nadzieję, że czas spędzony tutaj, będzie jak najbardziej wartościowy.

Bon appetit! 😊

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bezbłędny thriller! - "Żmijowisko" Wojciecha Chmielarza

Kupiłam, bo słyszałam dużo dobrego. Ale jak to bywa, po drodze była cała kolejka książek do przeczytania, więc Żmijowisko musiało poczekać. Jak widać doczekało się i powiem jedno: To jeden z najlepszych thrillerów, jakie czytałam. Książka całkiem zasłużenie trafiła na listę bestsellerów serwisu Audioteka, Empiku i Magazynu Literackiego KSIĄŻKI , a przez Newsweek została uznana za jedną z najlepszych powieści na lato. Na rynku pełno jest pozycji, które możemy określić ledwie jako "kolejny romans", czy "kolejny kryminał". W tłumie innych książek nie wyróżniają się niczym szczególnym. Żmijowisko z pewnością do nich nie należy. Pierwszą rzeczą, która mi się spodobała, był sposób na opowiedzenie historii. Wojciech Chmielarz robi to w trzech ramach czasowych. Trzeba wiedzieć, że cała fabuła kręci się wokół zaginięcia młodej dziewczyny, Ady. Nastolatka znika podczas wakacyjnego wyjazdu. Autor dawkuje czytelnikowi całą opowieść w małych porcjach. Najpierw kawałek teraźniej…

365 dni – „Ojciec Chrzestny i 50 Twarzy Greya w jednym” Czyżby?

Dziś nadszedł czas na recenzję "365 dni" autorstwa Blanki Lipińskiej.
Okładka wpadła mi w oko, w jednej z internetowych księgarni. Z ciekawości kliknęłam i przeczytałam opis, który wzbudził moje zainteresowanie. Postanowiłam zapoznać się z opiniami. Większość okazała się bardzo pozytywna. Zatem zaryzykowałam.
W moim czytelniczym umyśle zrodziły się wielkie nadzieje dotyczące tej pozycji. Szybko kończyłam czytaną książkę, by sięgnąć po „365 dni”. W końcu nadszedł upragniony moment i… No cóż, lekko się zawiodłam.
Spodziewałam się erotycznego romansu z ciekawą akcją w tle. Niby to dostałam. Niestety nie dotarłam do czytelniczego spełnienia, na jakie miałam nadzieje. Podejrzewam, że po prostu zbyt dużo oczekiwałam. Sądziłam, że cała historia mnie porwie, że poczuję magię i wzajemne przyciąganie pomiędzy bohaterami. A tymczasem zderzyłam się z rzeczywistością, która zapewniła mi niemałe rozczarowanie.
Podczas czytania tyle rzeczy kuło mnie w oczy, że aż trudno mi wybrać, co najb…

Kłamiesz mnie. - Czy tylko mi rączki opadają?

Dziś trochę o popularnych błędach językowych. Na wstępie zaznaczę, że nie chcę tym postem nikogo obrazić, ani dyskryminować z powodu niepoprawności językowej. Zdaję sobie sprawę, że niektóre potknięcia związane są z niewiedzą. Bywa, że ja też nad niektórymi słowami/zwrotami muszę się chwilę zastanowić i także mnie zdarzają się potknięcia słowne, dlatego jestem daleka od rzucania kamieniem.Niemniej jednak pewne kwestie wzbudzają we mnie silne emocje i nimi właśnie jest przesycony tekst. Z góry za to przepraszam. W każdym razie moim zamiarem jest raczej zwrócenie uwagi na pewne niepokojące rzeczy i zachęcenie do dbania o język. Bo skoro mamy swój, którego nasi przodkowie tak zajadle bronili podczas zaborów, czy nie powinniśmy o niego dbać? Moja postawa jest bardzo patriotyczna, ale czy nie taka powinna właśnie być?