Przejdź do głównej zawartości

Posty

Manik – Amo Jones

Od czasu do czasu lubię sięgnąć po gorącą historię, która zaróżowi mi policzki. Tym razem w księgarni internetowej wpadł mi w oko Manik . Okładka mroczna, opis niejasny, ale jakże zachęcający. Jak mogłam się nie skusić? Życie Beat zmienia się nie do poznania, gdy na jej drodze staje znany raper. Jest nieobliczalny, niebezpieczny i rzecz jasna niesamowicie pociągający. Dziewczyna jednak nie ma zamiaru dać się zwieść. Ma jeden cel: przetrwać. Czy jej się uda, skoro on wyraźnie pragnie ją zniszczyć? Historia jest mroczna i ekscytująca. W kilku miejscach autorka naprawdę mnie zaskoczyła, a to w jaki sposób Beat poradziła sobie z przeciwnościami, wzbudziło we mnie podziw. Relacja pomiędzy bohaterami jest huśtawką między wzajemną fascynacją, niechęcią i niepewnością. Motyw hate-love jest dosyć wyraźny i jeśli ktoś lubi takie klimaty, z pewnością będzie zadowolony. Zarówno Manik, jak i Beat próbują bronić się przed uczuciem, ale jak wszyscy wiemy, taka walka z góry skazana jest na por
Najnowsze posty

Tu jest teraz twój dom. Adopcja w Polsce. – Marta Wroniszewska

Adopcją zainteresowałam się zbierając materiały do książki. Wtedy skupiłam się przede wszystkim nad dziećmi dorastającymi w placówkach opiekuńczo-wychowawczych, czyli domach dziecka. Przywiązałam się do tego tematu, więc nie potrafiłam przejść obojętnie obok „Tu jest teraz twój dom. Adopcja w Polsce”, którą dojrzałam w księgarni internetowej . Chciałam dowiedzieć się więcej, również o innych formach pieczy zastępczej. I dostałam to, czego oczekiwałam, a nawet dużo więcej. Ta książka uderzyła prosto w splot słoneczny mojej wrażliwości i powaliła mnie na łopatki. Marta Wroniszewska przygotowała zbiór reportaży, które ujmują problem z różnych stron. Mamy historie osób już dorosłych, które wychowywały się w rodzinach adopcyjnych, czy zastępczych. Jedni trafili lepiej, inni gorzej. Dostajemy także zbiór opowieści rodziców adopcyjnych, którzy przeszli długą drogę by pomóc, a ich wyobrażenia o życiu z przysposobionym szkrabem zostały brutalnie zniszczone przez rzeczywistość. Zderzyli się z

W twoją stronę – Karolina Winiarska

„W twoją stronę” to poruszająca historia pełna tajemnic i mądrości. Czytając, poznajemy kilka pokoleń kobiet związanych więzami rodzinnymi. Każda z nich jest inna, każda zmaga się z własnymi demonami, ale wszystkie pragną tylko jednego: szczęścia. Felicja jest singielką, próbuje radzić sobie ze złamanym sercem, żałobą, a przede wszystkim z samotnością. Łucja poświęciła się rodzinie, opiekuje się dziećmi, domem i zabiega o czas wiecznie zapracowanego męża. Czuje się jak w klatce, a szukając wolności trafia na innego mężczyznę. Obie siostry nie mają ze sobą najlepszej relacji. Między nimi jest wiele niedopowiedzeń i żalu skierowanego również w stronę matki, dla której kariera oraz sztuka zawsze stały na pierwszym miejscu. Obie są zagubione. I właśnie wtedy wzywa je do siebie babcia. Czy wspólna podróż pomoże im na powrót się do siebie zbliżyć? Czy znajdą rozwiązanie własnych problemów? O tym musicie przekonać się sami. Ta powieść ujęła mnie przede wszystkim realnością. Karolina Wini

Porzucona narzeczona – Magdalena Krauze

Zuzanna jest gotowa podążyć nawą kościoła wprost do ołtarza. Jednak dzień, który miał być najszczęśliwszym w jej życiu, szybko przeradza się w koszmar. Wszystko przez zwięzłego smsa od niedoszłego męża. „Ślubu nie będzie.” Żadnych wyjaśnień, niczego. Całe szczęście Zuza otoczona jest przyjaciółmi, ma też wsparcie w mamie. I kto wie?  Być może odwołane wesele wcale nie okaże się katastrofą, a nowym początkiem czegoś wspaniałego? Może tylko tyle jest potrzebne, by otworzyć oczy i dostrzec to, czego dotychczas nie potrafiła zobaczyć? Powiem tak: Zaczynając czytać, nawet się nie spodziewałam, jak bardzo wstrząśnie mną ta lektura, ile emocji wywoła i jak wiele mi da. Historia zaczyna się tak, jak się tego możemy spodziewać. Porzucona niedoszła panna młoda w rozsypce i grono osób, które chce jej pomóc wrócić do normalności. Z kolejnymi kartami powieści pojawia się romantyczny wątek, choć delikatnie i na początku sama nie byłam do końca pewna, co z tego wyniknie. Po drodze mamy niespodziank

Mama wraca do pracy

Post z rodzaju bardzo rzadkich, bo osobistych. Tym razem o powrocie mamy z dłuuugiego wychowawczego i rollercosterze emocjonalnym, który temu towarzyszy. Jestem mamą, co możecie przeczytać w bio. Mam dwie córeczki, obecnie 4 i 2,5 latka. Tak się złożyło, że jedna pojawiła się na świecie krótko po drugiej, zatem moja przerwa zawodowa trwa już kilka dobrych lat. Spędziłam je w domu, całkiem poświęcając się rodzinie, szczególnie córkom. Taplałam się w pampersach, gotowałam zupki, później walczyłam z nocnikowaniem. W międzyczasie gotowałam, prałam, sprzątałam, usypiałam, pocieszałam, bawiłam się, chodziłam na spacerki i zapewniałam inne rozrywki. W miarę dorastania córek, sprzątania i prania okazało się więcej, a wraz z lockdownem covidowym nasz świat ograniczył się mniej więcej do czterech ścian, podwórka, pobliskiego lasku i wizyt na kawce u babci. Każdy dzień okazywał się podobny do poprzedniego i wszystkie zdawały zlewać się w jeden. Gdzieś pomiędzy tym wszystkim prowadziłam bloga, p

Ten Zły – Natalia Dziadura

Bywa tak, że trafiając na jakąś książkę, po prostu wiecie, że wam się spodoba. To jak przeczucie, cichy szept z tyłu głowy „To właśnie to”. Tak miałam z powieścią Natalii Dziadury.  „Ten Zły” wpadł mi w oko w księgarni internetowej i ani chwili się nie wahałam. Szybko okazało się, że intuicja mnie nie myliła. Bawiłam się świetnie i niemal uroniłam łzę żalu, kiedy skończyłam. Na pocieszenie dostałam zakończenie, które wróży kolejne tomy i już teraz wiem, że będę ich wyglądać z niecierpliwością. Liliana w wieku 25 lat dowiaduje się, że odziedziczyła gospodarstwo po pradziadkach. Wyrusza zatem na wieś, żeby obejrzeć swoje dziedzictwo i zorganizować jego sprzedaż. Na miejscu czeka ją niemała niespodzianka, bo okazuje się, że od lat niezamieszkały dom jest w świetnym stanie, a gospodarstwo aż hula. Próbując rozwikłać tą tajemnicę, trafia na życzliwych, choć nieco oryginalnych sąsiadów i pewnego przystojnego mężczyznę, który zdaje się przyciągać ją do siebie jak żarówka ćmę. „Ten Zły” t

Koźlątka. Bajka o koźlątkach, ale nieposłusznych - Blažková Jaroslava, Rázusová-Martáková Mária

Kto nie zna bajki o wilku i siedmiu koźlątkach? Ja pamiętam ją jeszcze z dzieciństwa i bardzo dobrze wspominam. Opowieść ma wyraźny morał, a właściwie dwa: trzeba słuchać mamy i nigdy, przenigdy nie otwierać drzwi obcym. Między innymi dlatego chciałam, żeby ta historia znalazła się na półce moich córek. Tak na przyszłość, na wszelki wypadek. Kiedy w księgarni internetowej dojrzałam „Koźlątka. Bajka o koźlątkach, ale nieposłusznych” , pomyślałam, że to jest właśnie to, czego szukałam. Większość z nas zna wilka i siedem koźlątek z baśni braci Grimm. Choć bardzo ich lubię (głównie z sentymentu), tym razem postawiłam na wersję słowackich pisarek, z pięknymi ilustracjami Vladimira Krala. Książeczka zachęciła mnie propozycją dwóch wersji bajki, a przez to wyraźniejszego morału. Ale o tym niżej. „Koźlątka. Bajka o koźlątkach, ale nieposłusznych” to nie jedna, ale dwie wersje tej samej opowieści. Zaczynamy naszą przygodę z bardziej klasyczną odsłoną historii, gdzie mamy siedem koźlątek. Ma

Przypadek? Nie sądzę. – Michał Krawczyk

Agata właśnie zakończyła związek i straciła posadę serialowej aktorki. W wyrazie buntu przeciwko sprzedaży swojej osoby w mediach, odrzuca nowe propozycje. Rysiek kończy 25 lat z depresją. Niczego w życiu nie osiągnął, a czego się nie dotknie, sypie się w drobny mak. Oboje szukają nowego początku w Żyworódce. Tam czekają na nich dwie babcie, które w duecie potrafią zapewnić niejednemu kilka bonusowych siwych włosów na czuprynie. „Przypadek? Nie sądzę” to debiut Michała Krawczyka, napisany całkiem przyjemnie i zręcznie. Jest to komedia, w której żarty bazują na nieporozumieniach, lekkiej głupocie i niedoinformowaniu bohaterów. Te zazwyczaj prowadzą do zabawnych dialogów, czy dosyć szalonych wydarzeń. Było lekko i miło, ale nie śmiałam się w głos przy czytaniu. Ani razu. Ale głęboko wierzę, że znajdzie się grupa odbiorców, do których poczucie humoru w powieści trafi w punkt, bo to już tylko kwestia gustu. Bohaterów da się lubić, z czasem się im kibicuje. Są wyraziści i indywidualni,