Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Żonglerka na bicyklu, czyli trudy dnia codziennego

Czasami wydaje mi się, że występuję na cyrkowej scenie. Jadę na monocyklu, jednocześnie żongluję byciem mamą, żoną, dobrą pracownicą i marzeniami. Tych ostatnich ledwie dotykam, bo brakuje na nie czasu. Przy okazji pojawia się nieziemska frustracja, ponieważ gdy zbyt długo przytrzymam w ręce jedną piłeczkę, reszta całkiem mi się wymyka. Chwieję się wtedy na siedzisku, żeby ratować sytuację. Wyciągam ręce, łapię uciekające sprawy i mozolnie próbuję przywrócić jaką taką synchronizację. Ta jazda jest cholernie trudna, wręcz wyczerpująca, a ja właśnie mam moment krytyczny. Kusi mnie, żeby zejść z monocyklu, uciec ze sceny i zaszyć się w jakimś ciemnym kącie. Początkowo pewnie wzięłabym kilka głębokich oddechów. Z całą pewnością bym się wyspała. Później pewnie zaczęłabym pisać. Tylko co z tego, skoro na chwilę obecną z mojego pisania płynie ledwie symboliczny grosz? Pamiętajmy, że jedzenia i ubrań nikt za darmo nie rozdaje, hipoteki też nie spłacę siłą woli, a góra rachunków nie zamieni się

Najnowsze posty

Mała draka w fińskiej dzielnicy - Marta Kisiel

Wędkowanie na całego, czyli doświadczanie nowego. - Z życia wzięte. Part 2

„Narcyz” Izabela M.Krasińska

Apaszka w kwiaty jabłoni – Anna Wojtkowska-Witala

Mali odkrywcy i ich skarby - Z życia wzięte. Part 1

Nadbrzeżnik - Joanna Bagrij

Zwierzęta. Kocham rysować

Joga 7/7. Codzienna praktyka jogi dla zabieganych - Gertrud Hirschi

Twoje słowa mają moc. Dodają skrzydeł, inspirują do działania i zmiany życia na lepsze - Alina Adamowicz

Szaniec - Agnieszka Jeż