Przejdź do głównej zawartości

Przeznaczenie dusz. W poszukiwaniu życia po życiu. – Dr Michael Newton

Temat śmierci jest trudny dla wielu. Zazwyczaj budzi strach i niepewność. Jest kojarzona z czymś złym, rozłąką, nieuchronnym końcem, niewiadomą. Niektórzy boją się śmierci do tego stopnia, że nie chcą o niej rozmawiać, ani nawet o niej myśleć. Wypierają jej istnienie, poddając się ułudzie, że jeśli będą udawać, iż czegoś nie ma, to w magiczny sposób zniknie. Szanuję to, ale ja nigdy nie należałam do tej grupy. Może to zabrzmi dziwnie, ale od najmłodszych lat podchodziłam do tego tematu spokojnie, z rozwagą, otwartością, a nawet ciekawością. Zapewne dlatego nie potrafiłam oprzeć się Przeznaczeniu dusz Dr Michaela Newtona z księgarni TaniaKsiazka.pl.

 Mamy różne wyobrażenia o tym, co czeka nas po śmierci. Wpływają na to czynniki osobowościowe, społeczne oraz kulturowe. Jedni twierdzą, że śmierć jest ostatecznym końcem, mówią o nicości, inni spodziewają się sądu ostatecznego, który wyśle nas do czyśćca, nieba lub piekła. A co jeśli religie wschodu mają więcej racji? Jeśli reinkarnacja naprawdę istnieje, a życie na ziemi jest tylko jednym z niewielu przystanków dla naszej nieśmiertelnej duszy? To już kwestia wiary, ale jeżeli ktoś chciałby dłużej się nad tym zastanowić, polecam mu właśnie Przeznaczenie dusz. W poszukiwaniu życia po życiu.

Autorem jest uznany doktor w zakresie psychoterapii regresyjnej, dyplomowany hipnoterapeuta i członek Amerykańskiego Stowarzyszenia Doradców Psychologicznych, który zmarł w 2016 roku. Przeznaczenie dusz jest jedną z jego czterech książek i stanowi niezwykle obszerne podsumowanie wielu lat jego pracy. (Dla zainteresowanych, w wersji polskiej dostępna jest jeszcze Wędrówka dusz.)

Książka stanowi rzetelny opis życia duchowego po śmierci oraz idei inkarnacji, a wszystko poparte jest badaniami bazującymi na przeprowadzonych hipnozach. Brzmi bardzo akademicko, ale cały tekst napisany jest w sposób przystępny i zrozumiały dla każdego.

600 stron może niektórych przerażać, ale proszę się nie bać, czyta się przyjemnie, a treść jest niezwykle ciekawa. Nie ma pustej gadaniny i wielokrotnych powtórzeń tych samych kwestii. Każda teoria poparta jest licznymi przykładami, dzięki czemu książka staje się jeszcze bardziej intrygująca.

"Na Ziemi musimy się nauczyć radzić sobie z nietolerancją, gniewem i smutkiem, szukając równocześnie radości i miłości. Po drodze nie wolno nam utracić zasad moralnych, poświęcić dobroci dla przetrwania ani też przyjmować postawy kogoś lepszego lub gorszego od tych, którzy nas otaczają."

Przeznaczenie dusz wielu osobom może przynieść ukojenie i spokój. Wszystko dzięki przekonaniu, że każdy z nas jest na tym świecie w konkretnym celu, by się rozwinąć i czegoś nauczyć. Nasze życia to nauka dla nas samych, a czasami również dla innych. A po śmierci nie czeka na nas typowy sąd, lecz szczere podsumowanie naszych postępowań, przepełnione zrozumieniem. Nikt nie będzie nas gromił za popełnione błędy, nikt nas nie ukarze, nikt nie będzie nam rozkazywał, bo wolna wola to świętość. Po śmierci dusze pozbawione są wszelkich negatywnych emocji, które posiadały na Ziemi. Nie ma w nich zazdrości i złości. Jest empatia, miłość i… no dobrze, poczucie winy, jeśli zrobiły coś złego.

W Przeznaczeniu dusz mowa jest między innymi o bratnich duszach, przewodnikach duchowych, systemie świata duchowego, jego wyglądzie, innych wymiarach oraz połączenia duszy z mózgiem. Dla mnie najbardziej pocieszająca okazała się teoria wyboru ciała, w którym przychodzi nam inkarnować. Każda dusza może zobaczyć kilka najbardziej prawdopodobnych scenariuszy życia i sama decyduje, czy jest na to gotowa. Jedni wybierają trudne wcielenia, inni łatwiejsze, ale z każdego mamy coś wyciągnąć, każde jest próbą, którą musimy przejść, a dzięki wolnej woli możemy to zrobić lepiej lub gorzej.

I choć dla wielu osób sama wizja reinkarnacji to prawdziwa herezja, tych bardziej otwartych szczerze zachęcam do lektury. Myślę, że Przeznaczenie dusz jest w stanie wnieść do życia odrobinę światła, pokory i miłości. Może dodać otuchy świadomością, że nigdy nie jesteśmy sami i zachęcić do zajrzenia w głąb siebie, poszukania własnej duchowości na swój indywidualny sposób i być może choć odrobinę zmniejszy strach przed nieznanym.

Przeznaczenie dusz i wiele innych nowości możecie znaleźć na TaniaKsiazka.pl

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bezbłędny thriller! - "Żmijowisko" Wojciecha Chmielarza

Kupiłam, bo słyszałam dużo dobrego. Ale jak to bywa, po drodze była cała kolejka książek do przeczytania, więc Żmijowisko musiało poczekać. Jak widać doczekało się i powiem jedno: To jeden z najlepszych thrillerów, jakie czytałam. Książka całkiem zasłużenie trafiła na listę bestsellerów serwisu Audioteka, Empiku i Magazynu Literackiego KSIĄŻKI , a przez Newsweek została uznana za jedną z najlepszych powieści na lato. Na rynku pełno jest pozycji, które możemy określić ledwie jako "kolejny romans", czy "kolejny kryminał". W tłumie innych książek nie wyróżniają się niczym szczególnym. Żmijowisko z pewnością do nich nie należy. Pierwszą rzeczą, która mi się spodobała, był sposób na opowiedzenie historii. Wojciech Chmielarz robi to w trzech ramach czasowych. Trzeba wiedzieć, że cała fabuła kręci się wokół zaginięcia młodej dziewczyny, Ady. Nastolatka znika podczas wakacyjnego wyjazdu. Autor dawkuje czytelnikowi całą opowieść w małych porcjach. Najpierw kawałek teraźniej…

5 sposobów na okładkę książki.

Dziś mam dla Was kilka propozycji na ciekawe obłożenie książek. 😄
Zacznijmy jednak od tego, po co właściwie się w to bawić. 
1. W pierwszej kolejności pomyślmy o książce, po którą sięgamy szczególnie często. Macie taką? Jej fabryczna okładka zapewne jest już nieco powyginana, obdarta i wypłowiała, prawda? Patrząc na nią masz wrażenie, że za niedługo się rozpadnie albo jest na tyle nieestetyczna, że chowasz ją w najmniej widocznym miejscu, żeby nie szpeciła cennego księgozbioru.
2. Drugim przypadkiem, kiedy okładka na książkę może się przydać, jest nasza prywatność. Przecież nie zawsze masz ochotę, żeby wszyscy widzieli, co czytasz. Ma to zastosowanie w przypadku naszej biblioteczki oraz gdy zabierasz książkę do pociągu, czy autobusu. Uniknij ciekawskich, czy zbulwersowanych spojrzeń i daj sobie nieco przestrzeni.
3. Masz dzieci w wieku szkolnym? Chcesz, by ich podręczniki były zabezpieczone, a jednocześnie niepowtarzalne? Świetnie. Zafunduj im piękne, indywidualne okładki, które będą mog…

Kłamiesz mnie. - Czy tylko mi rączki opadają?

Dziś trochę o popularnych błędach językowych. Na wstępie zaznaczę, że nie chcę tym postem nikogo obrazić, ani dyskryminować z powodu niepoprawności językowej. Zdaję sobie sprawę, że niektóre potknięcia związane są z niewiedzą. Bywa, że ja też nad niektórymi słowami/zwrotami muszę się chwilę zastanowić i także mnie zdarzają się potknięcia słowne, dlatego jestem daleka od rzucania kamieniem.Niemniej jednak pewne kwestie wzbudzają we mnie silne emocje i nimi właśnie jest przesycony tekst. Z góry za to przepraszam. W każdym razie moim zamiarem jest raczej zwrócenie uwagi na pewne niepokojące rzeczy i zachęcenie do dbania o język. Bo skoro mamy swój, którego nasi przodkowie tak zajadle bronili podczas zaborów, czy nie powinniśmy o niego dbać? Moja postawa jest bardzo patriotyczna, ale czy nie taka powinna właśnie być?