Breaking love. Broken love. Tom 4 – B.B. Reid


Seria Broken love wciągnęła mnie bardziej, niż się tego spodziewałam. Nic więc dziwnego, że widząc kolejny tom, czyli Breaking love na stronie księgarni internetowej, nie mogłam przejść obok niego obojętnie.

B.B. Reid przestawiła nam już historię skomplikowanej miłości Lake i Keirana oraz Sheldon i Keenana, teraz przyszła pora na ostatnią parę ich szalonej paczki, czyli Willow i Dasha.

Dash ma ojca, który jedynie wymaga. Mężczyzna nie przejmuje się uczuciami syna, oczekuje od niego bezwzględnego posłuszeństwa. Zatem Dash przynajmniej w teorii przejmuje kierownictwo nad rodzinną firmą, a na dokładkę ma za zadanie ożenić się z kobietą której nie tylko nie kocha, ale nawet nie lubi.

Willow pochodzi z biednej rodziny, jest owocem złamanego serca matki, która nawet nie chce słyszeć, by jej córka miała cokolwiek wspólnego z elitą. Po burzliwym, licealnym romansie z Dashem, Willow opuszcza przyjaciół i znika na 4 lata. Wraca niespodziewanie, nie do końca na własne życzenie.

Gdy Dash i Willow ponownie spotykają się po latach, oboje zostają zmuszeni, by zmierzyć się z własnymi uczuciami. Czy jednak uda im się odbudować to, co utracili? Czy miłość i pożądanie potrafi rozwiązać wszystkie problemy, usunąć niedopowiedzenia i przynieść wybaczenie?

Brealing love to historia o uczuciu pełnym przeciwności i bólu. Oboje bohaterowie mają za sobą kiepskie dzieciństwo, które zapewnili im rodzice. Podczas wchodzenia w dorosłość, życie również ich nie oszczędzało. Ich wzajemne uczucie przyniosło im zdecydowanie zbyt dużo bólu, mimo to żadne z nich nie potrafi zapomnieć o tym drugim. Ciekawie było obserwować ich relację, szczególnie że B.B. Reid opisała również początek ich romansu, który wcześniej był wspomniany pobieżnie. Te krótkie wspomnienia były ciekawym dodatkiem, wiele wyjaśniły i położyły sporo światła na ich teraźniejsze stosunki.

Jak to w serii Broken love bywa, w czwartym tomie również nie brakuje motywu hate-love, choć tutaj jest on nieco łagodniejszy niż w poprzednich częściach, a przynajmniej takie jest moje wrażenie. W Breaking love nie brak też pikantnych scen zbliżeń, brawurowej akcji finałowej, pełnej krwi i niebezpieczeństw oraz zakończenia, które do końca wydaje się niepewne. Zatem jeśli ktoś lubi podobne klimaty, jak najbardziej polecam.

Więcej pikantnych książek dla kobiet szukajcie na TaniaKsiazka.pl

Komentarze

Popular posts

5 sposobów na okładkę książki.

Dziś mam dla Was kilka propozycji na ciekawe obłożenie książek. 😄 Zacznijmy jednak od tego, po co właściwie się w to bawić.  1. W pierwszej kolejności pomyślmy o książce, po którą sięgamy szczególnie często. Macie taką? Jej fabryczna okładka zapewne jest już nieco powyginana, obdarta i wypłowiała, prawda? Patrząc na nią masz wrażenie, że za niedługo się rozpadnie albo jest na tyle nieestetyczna, że chowasz ją w najmniej widocznym miejscu, żeby nie szpeciła cennego księgozbioru. 2. Drugim przypadkiem, kiedy okładka na książkę może się przydać, jest nasza prywatność. Przecież nie zawsze masz ochotę, żeby wszyscy widzieli, co czytasz. Ma to zastosowanie w przypadku naszej biblioteczki oraz gdy zabierasz książkę do pociągu, czy autobusu. Uniknij ciekawskich, czy zbulwersowanych spojrzeń i daj sobie nieco przestrzeni. 3. Masz dzieci w wieku szkolnym? Chcesz, by ich podręczniki były zabezpieczone, a jednocześnie niepowtarzalne? Świetnie. Zafunduj im piękne, indywidualne o

W słońcu Dubaju. Agent Kelly. Tom 1 - Magoska-Suchar Monika

Najnowsza powieść Moniki Magoskiej-Suchar wpadła mi w oko jeszcze przed premierą. Opis zachęcał, obiecywał przygodę, oderwanie od rzeczywistości. Gdy tylko przyszła pora, książka „W słońcu Dubaju” przyjechała do mnie z popularnej księgarni internetowej , by przenieść mnie do świata pełnego przepychu, bogactwa i intryg. „W słońcu Dubaju” jest pierwszym tomem serii o agencie specjalnym Peterze Kelly. Peter aktualnie pracuje pod przykrywką jako ambasador Stanów Zjednoczonych w Emiratach Arabskich. Jego najważniejszym celem jest przejęcie tajnej broni o nazwie Promień. Gdy wpada na jego ślad, na swojej drodze spotyka piękną księżniczkę Safiję oraz jedną z najniebezpieczniejszych organizacji terrorystycznych. Ta misja przypominałaby zapewne setki poprzednich, gdyby nasz agent nie stracił głowy dla arabskiej piękności. Safija ma jeden cel, uciec przed całą gromadą licytujących się o jej rękę mężczyzn i zacząć nowe życie, w którym w końcu mogłaby decydować o sobie. Niespodziewanie nasi boha

Tylko martwi nie kłamią Katarzyna Bonda

Są książki, które wsysają czytelnika od pierwszej strony. Są takie, które robią to znacznie później i takie, które w ogóle takiego talentu nie posiadają. Oczywiście nie zależy to jedynie od powieści, ale również czytelnika i jego upodobań.  Tylko martwi nie kłamią Katarzyny Bondy wciągnęła mnie dopiero około 50 strony. Początek wymagał ode mnie samozaparcia. Strasznie go męczyłam, przechodząc po kilka, kilkanaście stron. Nawet mój mąż zauważył, że coś jest nie tak, gdy powieść zajmowała swoje honorowe miejsce "obecnie czytanej książki" już trzy dni, a zakładka między kartkami przesuwała się w ślimaczym tempie. Dla wyjaśnienia: książki, które wciągają mnie od razu, kończę w góra dwa dni. Summa summarum początek był niezwykle trudny. Nie wiem, czy chodzi o język, którym powieść została napisana, czy jakość wprowadzenia, a może moje osobiste samopoczucie spowodowane zmianą pogody. Naprawdę nie wiem. W każdym razie nie jestem przyzwyczajona do porzucania powieści na s