Przejdź do głównej zawartości

O blogu

Witam na blogu prawdziwej i nienawracalnej Miłośniczki Słów!

Od razu przyznam, że prócz czytania, uwielbiam również pisać. Z tego względu na moim blogu można znaleźć zarówno recenzje książek, jak i posty o nieco innej tematyce.

Wśród treści znajdziesz:
  • Liczne, głównie subiektywne opinie na wszystkie tematy dotyczące książek - tu: recenzje, pisanie, informacje z rynku, powiązane wydarzenia, pomysły, itp.
  • Teksty o sprawach, które uważam za istotne w codziennym życiu.
  • Serce, które wkładam w każde słowo.
  • Regularnie publikowane posty - w każdy PONIEDZIAŁEK.
  • Co tydzień nowy cytat.
Jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi materiałami i dostawać informacje o nowościach na stronie, możesz to zrobić w dwójnasób:
  1. Włączając subskrypcję po w górnym, prawym rogu strony. - Wtedy otrzymasz maila, gdy tylko pojawi się nowy post.
  2. Polubić moją stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/MilosniczkaSlow/ i zaznaczyć ją, jako obserwowaną. - Wtedy otrzymasz informacje o nowym artykule w aktualnościach.


Jeśli szukasz konkretnego wpisu, możesz skorzystać z wyszukiwarki (prawy, górny róg strony)

wykorzystać etykiety, dzielące artykuły w sposób tematyczny.

lub
skorzystać ze spisu treści dostępnego TUTAJ lub w nagłówku strony.

Mam nadzieję, że niektóre moje wpisy skłonią do mniejszej lub większej dyskusji (komentarze z pewnością będą mnie motywować😉).

W każdym razie zachęcam do czytania i mam szczerą nadzieję, że czas spędzony tutaj, będzie jak najbardziej wartościowy.

Bon appetit! 😊

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

365 dni – „Ojciec Chrzestny i 50 Twarzy Greya w jednym” Czyżby?

Dziś nadszedł czas na recenzję "365 dni" autorstwa Blanki Lipińskiej.
Okładka wpadła mi w oko, w jednej z internetowych księgarni. Z ciekawości kliknęłam i przeczytałam opis, który wzbudził moje zainteresowanie. Postanowiłam zapoznać się z opiniami. Większość okazała się bardzo pozytywna. Zatem zaryzykowałam.
W moim czytelniczym umyśle zrodziły się wielkie nadzieje dotyczące tej pozycji. Szybko kończyłam czytaną książkę, by sięgnąć po „365 dni”. W końcu nadszedł upragniony moment i… No cóż, lekko się zawiodłam.
Spodziewałam się erotycznego romansu z ciekawą akcją w tle. Niby to dostałam. Niestety nie dotarłam do czytelniczego spełnienia, na jakie miałam nadzieje. Podejrzewam, że po prostu zbyt dużo oczekiwałam. Sądziłam, że cała historia mnie porwie, że poczuję magię i wzajemne przyciąganie pomiędzy bohaterami. A tymczasem zderzyłam się z rzeczywistością, która zapewniła mi niemałe rozczarowanie.
Podczas czytania tyle rzeczy kuło mnie w oczy, że aż trudno mi wybrać, co najb…

Kłamiesz mnie. - Czy tylko mi rączki opadają?

Dziś trochę o popularnych błędach językowych. Na wstępie zaznaczę, że nie chcę tym postem nikogo obrazić, ani dyskryminować z powodu niepoprawności językowej. Zdaję sobie sprawę, że niektóre potknięcia związane są z niewiedzą. Bywa, że ja też nad niektórymi słowami/zwrotami muszę się chwilę zastanowić i także mnie zdarzają się potknięcia słowne, dlatego jestem daleka od rzucania kamieniem.Niemniej jednak pewne kwestie wzbudzają we mnie silne emocje i nimi właśnie jest przesycony tekst. Z góry za to przepraszam. W każdym razie moim zamiarem jest raczej zwrócenie uwagi na pewne niepokojące rzeczy i zachęcenie do dbania o język. Bo skoro mamy swój, którego nasi przodkowie tak zajadle bronili podczas zaborów, czy nie powinniśmy o niego dbać? Moja postawa jest bardzo patriotyczna, ale czy nie taka powinna właśnie być?

Bezbłędny thriller! - "Żmijowisko" Wojciecha Chmielarza

Kupiłam, bo słyszałam dużo dobrego. Ale jak to bywa, po drodze była cała kolejka książek do przeczytania, więc Żmijowisko musiało poczekać. Jak widać doczekało się i powiem jedno: To jeden z najlepszych thrillerów, jakie czytałam. Książka całkiem zasłużenie trafiła na listę bestsellerów serwisu Audioteka, Empiku i Magazynu Literackiego KSIĄŻKI , a przez Newsweek została uznana za jedną z najlepszych powieści na lato. Na rynku pełno jest pozycji, które możemy określić ledwie jako "kolejny romans", czy "kolejny kryminał". W tłumie innych książek nie wyróżniają się niczym szczególnym. Żmijowisko z pewnością do nich nie należy. Pierwszą rzeczą, która mi się spodobała, był sposób na opowiedzenie historii. Wojciech Chmielarz robi to w trzech ramach czasowych. Trzeba wiedzieć, że cała fabuła kręci się wokół zaginięcia młodej dziewczyny, Ady. Nastolatka znika podczas wakacyjnego wyjazdu. Autor dawkuje czytelnikowi całą opowieść w małych porcjach. Najpierw kawałek teraźniejszo…