Przejdź do głównej zawartości

Posty

Podpórki do książek własnej produkcji

Po baaaardzo długim czasie oczekiwania, będę reorganizować swoją biblioteczkę. W końcu moje książki przeniosą się z szafy na piękne półki, które dotrą do mnie już w tym miesiącu (a przynajmniej taki jest plan). W przypadku otwartych półek mamy ten problem, że te książki które są z brzegu, często się przewracają. Aby tego uniknąć wystarczy nabyć kilka specjalnych podpórek. Można je dosyć łatwo dostać w sieciówkach tj. ikea, jysk, czy choćby na allegro. Ich cena waha się od 6 do ok. 70 złotych. Te najdroższe są naprawdę ładne, ale ja potrzebowałam ośmiu sztuk. Taka ilość, w takiej cenie za bardzo nadszarpnęłyby mój budżet, żebym się na nie zdecydowała. Najtańsze są proste, jak budowa cepa - ot, zwykły kawałek zagiętej blaszki, a ja chciałabym coś co oprócz funkcjonalności, będzie cieszyć oczy. Biorąc to wszystko pod uwagę, postanowiłam takie podpórki zrobić sobie sama. Długo myślałam nad tym, jak je wykonać i z czego. Ostatecznie postanowiłam wykorzystać duże kątowniki, antyramy i zdję…
Najnowsze posty

RANA Wojciech Chmielarz

Wojciech Chmielarz jest jednym z tych autorów, po których książki sięgam bez obaw. Po prostu wiem, że dostanę dobrą, ciekawie opowiedzianą historię i wprost mistrzowsko wykreowanych bohaterów. Tak było i tym razem. I wiecie co? Wcale, ale to wcale się nie rozczarowałam. Rana to kombinacja prywatnej szkoły o dużej renomie, dorastających dzieci i dorosłych ze swoimi "dojrzałymi" problemami, a w tym wszystkim dosyć podejrzana śmierć jednej z uczennic. Może nie wygląda, ale okazuje się, że jest to mieszanka iście wybuchowa. Historia jest opowiedziana z kilku perspektyw. Już na przystawkę otrzymujemy kilka tajemnic oraz niedopowiedzeń, które wzbudzają ciekawość i "przyklejają do książki". Bardzo długo nie wiadomo, kto jest prawdziwym sprawcą, a kto ofiarą. A jeśli to za mało, by dostarczyć satysfakcji z konsumpcji, to na dokładkę jest kilka momentów w fabule, które porządnie wstrząsają czytelnikiem i zostają z nim na długo. Wojciech Chmielarz porusza w tej powieści kil…

Książki na wagę? Pewnie, bo czemu nie :)

Jakiś czas temu na facebooku moją uwagę przykuł post z dosyć nietypowym hasłem "Książki na wagę. 10 zł za 1 kg". Aż się zapaliłam z ciekawości. Okazało się, że internetowy outlet skladnicaksiegarska.pl sprzedaje książki na kilogramy. 10 zł za pozycje pochodzące z końcówek nakładów, zwrotów i ekspozycji oraz 2,99 zł za pozycje z bibliotek i antykwariatów. W zależności od grubości na kilogram przypadają od 3 do 5 książek. Ale cała magia w tym, że to co znajdzie się w paczce jest jedną wielką niewiadomą. No dobrze, nie do końca. Możemy wybrać spośród kilku kategorii jak beletrystyka, języki obce, dla dzieci, ekonomia, poradniki, turystyka, albumy, religia, czy nawet kolorowanki dla dorosłych. Mimo to wychodzi taka fajna kinder-niespodzianka dla książkoholika. Jak łatwo się domyślić, skorzystałam i chcę się z wami podzielić efektem.
Zacznę od tego co i ile zamówiłam. W ramach testu w koszyku znalazły się 4 kg książek w następujących proporcjach: 2 kg beletrystyki 1 kg książek d…

Krótka notatka o festiwalu CZYTAJ!

Dla tych którzy nie wiedzą, Festiwal Dekonstrukcji Słowa CZYTAJ! jest jesiennym wydarzeniem cyklicznym, organizowanym w Częstochowie. Tematem przewodnim jest oczywiście literatura, ale również sztuka z nią związana. W programie oprócz spotkań autorskich, mamy również do wyboru instalacje artystyczne, wystawy, warsztaty, koncerty, warsztaty i wiele innych ciekawych propozycji. W tym roku ruszyła dziewiąta edycja i dziś właśnie o niej. O CZYTAJ! pisałam już w zeszłym roku i moje opinia na ten temat niewiele się zmieniła. W dalszym ciągu popieram inicjatywę i jestem niezmiernie wdzięczna za organizację imprezy, która tematycznie jest mi bardzo bliska. Dziewiąta edycja festiwalu zakończyła się 22 września 2019 roku i choć z przyczyn wynikających z sytuacji rodzinnej nie mogłam uczestniczyć we wszystkich wydarzeniach na których mi zależało, czuję się ogromnie usatysfakcjonowana i dopieszczona całokształtem. Oprócz licznych spotkań autorskich z takimi twórcami jak Wojciech Chmielarz, Marta …

Dziecko i pies? Pewnie, byle z głową.

Będąc w pierwszej ciąży, miałam pewne obawy dotyczące przyszłych stosunków naszego dziecka i domowego pupila. Mamy w domu dosyć głośną suczkę, rasy sznaucer miniaturka. Z doświadczenia wiedziałam, że nie jest może negatywnie nastawiona do dzieci, ale też ich nie uwielbia. Właściwie, gdy odwiedzają nas znajomi z dziećmi, jest najszczęśliwsza, gdy zostawić ją w spokoju. No, ewentualnie można chwilę pogłaskać, choć wtedy widać, że nie czuje się komfortowo. Po prostu dzieci są mniej przewidywalne, bardziej ruchliwe i głośniejsze. Na dokładkę, kiedy była jeszcze szczeniaczkiem, została troszkę wytarmoszona przez grupkę niesfornych pociech.
To była moja pierwsza obawa. Drugą niepokojącą cechą naszego pieska, był wiek. Kiedy Julka przybyła na świat, Luna (nasza suczka) miała około pięciu lat. Tyle wiosen u psa, oznacza już pewną dojrzałość. A wiadomo, że im starszy pies, tym trudniej czegoś go nauczyć. Inaczej zachowuje się zwierzę od młodości przyzwyczajone do obcowania z dzieckiem. Bałam si…

Bardziej romans, niż kryminał – Niebezpieczna gra – Emilia Wituszyńska

Policjantka, Weronika Kardasz przeżyła traumę, która zaowocowała depresją i pączkującym alkoholizmem. Gdy dostaje ważne zadanie, musi wziąć się w garść. Ma chronić sławnego aktora, Przemysława Reja, który był świadkiem zabójstwa. Ich znajomość nie zaczyna się dobrze, a to dopiero początek ich wspólnej przygody… Podobno „sensacja/kryminał/thriller”. Może trochę. Jak dla mnie to przede wszystkim romans. Wiecie, to tak, jakbym do ciasta napchała brzoskwiń, a potem nazwała je szarlotką. Choć nie powiem, wątek sensacji w książce jest, ale stanowi bardziej tło dla historii miłosnej, niż główny temat. – Przynajmniej ja tak to odczułam. I jeśli chodzi o stosunki między bohaterami, to początkowo mamy serię potknięć i wzajemnych złośliwości, a później zaczynają nam pączkować uczucia bardziej pozytywne. Fajne to jest i wiadomo, że Weronikę i Przemka coś do siebie przyciąga, bo jest to wyraźnie napisane, ale tak jakby nie zawsze to czuć. Cóż, wiedzieć, a poczuć to dwie różne rzeczy. Niektóre dia…

Czekałam na ciebie - Magdalena Krauze

Pewnego dnia Paulina poznaje swojego nowego szefa. Okazuje się, że jest nim jej dawna miłość z liceum, przystojny Igor. Ona poznaje go od razu, lecz on jej już nie… Choć może to i lepiej? Powieść w typie „bajki dla dorosłych”. Lekka, zwiewna i przyjemna. Świat na jej kartach jest zdecydowanie bardziej kolorowy od rzeczywistości. Dostajemy sympatyczną bohaterkę, kobietę sukcesu, która ma sielankową atmosferę w pracy, na dokładkę przystojnego, inteligentnego faceta z dobrą posadą i sporo chemii pomiędzy nimi. Historia piękna, wywołująca uśmiech, a sam romans słodszy od tofii, hauwy i czekolady razem wziętych. I żeby oddać honor książce, muszę wspomnieć, że owszem, problemy są, ale takie które rozwiązują się nienaturalnie szybko i powiedziałabym stosunkowo gładko. Magdalena Krauze podaje czytelnikowi na tacy miłość typowo „książkowo/filmową”, czyli w moim mniemaniu lekko wyidealizowaną. Mam wrażenie, że o takim uczuciu, każdy marzy, a tylko nie liczni mają szczęście, by go doświadczyć. …